@Arnor: Wielkie dzięki za informacje o sakiewkach. Miałam zamiar skorzystać właśnie z tego najprostszego wykroju z Gotlandii. Tylko czy to by u nas ew. przeszło zrobione z materiału i przewleczone rzemykiem?
Z tego co się orientuję to ogólnie niektórzy tu i owdzie gdzieśtam sobie z tym latają.
Mam do ciebie jeszcze jedną sprawę. Trzeba by w końcu zawoskować moją kaletkę. Niestety w swoim mieszkaniu jak mówiłam nie mam na to warunków, bo piekarnik nie działa. No ale mogę to jakoś obejść i skorzystać z piekarnika u kogoś innego.
Przede wszystkim najpierw bardzo proszę powtórz mi krok po kroku (już mówiłeś mi na Mielniku 2013 ale mogę czegoś nie pamiętać a poza tym wszystkim się na pewno przyda powtórka) jak to woskowanie należy przeprowadzić.
Ogólnie pamiętam, że trzeba wosk roztopić w tzw. kąpieli wodnej (miseczka z woskiem sobie pływa w garnku z gotująca się wodą). Przed zawoskowaniem należy trochę rozgrzać kaletkę w nagrzanym piekarniku. Potem trzeba pędzelkiem nałożyć na kaletkę warstwę roztopionego wosku i w cieple pozostawić do zastygnięcia.
Myślę, że to zapamiętałam dobrze, tylko proszę o precyzyjniejsze określenie ile mniej więcej czasowo trwa każdy etap i do ilu stopni rozgrzać piekarnik.
Ew. jest jeszcze taka opcja, że ci się narzucę i podrzucę ci kaletkę do woskowania przy okazji wyrobu kolejnej partii

No ale jak bym już nawet się ośmieliła na tę bezczelność to wypadałoby mi chociaż wosk zakupić. A to trwa zanim przyślą. I powiedz mi jeszcze proszę ile objętościowo tego wosku brać. A może np. lepiej z zapasem na coś innego?
@Hormund: Powodzenia. Tez jeszcze tak niedawno przechodziłam przez męki remontowe (malowanie pokoju i zabudowywanie drzwi+ wyciszanie ściany eee zdzieranie starej wykładziny + doczyszczanie dębowej nielakierowanej podłogi eee zrywanie kabli pociągniętych wokół dwóch pokoi i yyy zaklejanie dziur w ścianach + w suficie po odpadających płatach farby

). Przepraszam poniosło mnie, nie chciałam cie zniechęcać

. Szkoda, że was nie będzie, bo chciałam pokazać Dis postęp w moim hafciku.