Drugi linka znam i polecam. Jest fajny. Ładnie zebrane są bibliografie itd. Pierwszy sobie chętnie obejrzę.
Co do Birki - jak Świetka mówi, w odtwórstwie przyjęło się, że "w Birce było wszystko". Trudno, żeby nie było, skoro był to port, miasto handlowe i przeplatało się tu naprawdę wiele kultur. Wydaje mi się jednak, że nie ma co psów na biednej Birce wieszać, ale można z całego tego zamieszania mądrze skorzystać. Wybrać to, co charakterystyczne da odtwarzanej kultury, poparte dowodami, znaleziskami i opracowaniami. Pod tym względem Birka jest dobrze opracowana.
Podsyłałam ci link do zbiorów Historiska Museet w Sztokholmie, gdzie mieści się chyba większość znalezisk z Birki. Są naprawdę fajnie obfotografowane, opisane i w dodatku podzielone na konkretne groby. Często są nawet szkice, gdzie dany fragment/przedmiot znajdował się w grobie a nawet na trupku, jeśli były w nim kosteczki.
Jeśli skupisz się więc na jednym czy dwóch grobach kobiecych z interesującymi cię znaleziskami, podeprzesz się innymi, myślę, że śmiało można odtwarzać i Birkę. Byle to zrobić rozsądnie, a nie obwiesić się od góry do dołu wszystkim, co w Birce znaleziono.
Dobrze zrobiona Birka może wyjść naprawdę fajnie. Pamiętaj tylko o kolorach błota i byciu biedotą.
A co do kiecki z Pskova, o której już ze Swietką rozmawiałyśmy - życzę powodzenia w szyciu, ponieważ sama kiecka jest bardzo ciekawa. Ale nadal wydaje mi się - w kontekście całego znaleziska (fartuszek, pętelki z niego), w tym z uwzględnieniem charakterystycznych ozdób (brosze żółwiowe) - jednak bardziej wikińska, z naleciałościami mody miejscowej, niż też w drugą stronę.
Wełna jest spoko.