Dawno tu nie zaglądałem. Kochani ten rok chcę poświęcić sferze sacrum. A nic tak nie nastraja duchowo jak dźwięki. Pozatym Aldis ostro rusza z obrzędami, no a tym zdała by się oprawa dźwiękowa. U mnie ze słuchem nie jest źle. Słyszę

Jednak do muzyka, mi daleko. Z tego co kojarzę to zawodowych muzyków u nas nie ma. Więc lekkie fałszowanie nikomu nie zaszkodzi. Zależy mi aby instrumenty były jak najbardziej naturalne i zbliżone do epoki. Projekt zaczynam od bębnów - bebenkow. Jako że wpadły mi w ręce dwa pieńki. Jak wyjdzie zamieszczę całość z procesu roboczego. No i pytanie do was, co o tym sądzicie? Może jakieś pomysły czy sugestie.