Dziękuję wszystkim. Mam szczypce do dziurkowania - coś w rodzaju tego o czym mówił Arnor - no ale najmniejsza średnica dziurki jaką można nimi zrobić to 2,5 mm. Więc i tak będę musiała czegoś innego użyć.
Arnor ale Skjald chce tylko jednorazowo pasek sobie zszyć Jeśli nie zamierza bawić się w skórze tak jak ty z kaletkami to tak naprawdę cały sprzęcior jest jej nie potrzebny bo groszówką i kombinerkami da radę bez problemu
To ja jeszcze do dyskusji dodam (tak przyszłościowo ), że do nabijek nie używa się dziurkacza, tylko właśnie gwoździka i młotka i przez powstałe dziurki się nabijki przeciska.
I to też jest chyba najlepszy sposób na szycie: przedziurawić, a wtedy igła sama przejdzie.
Mam dziwne pytanie: Czy ktoś może orientuje się kto robi instrumenty wczesnośredniowieczne ( i może w jakich cenach )? Oprócz Mściwoja do którego jakiś czas temu pisałam ale bez odezwy?
Generalnie jestem muzycznym samoukiem. Jakaś gitara, keyboard, trochę pianino i flet itd itp. W każdym razie ostatnio patrzyłam na liry ( sens żeby było szarpane a nie smyczkowe ) i w sumie chętnie bym się nauczyła na takowej grać bo wygląda na przyjemny i miły instrumencik
A np Lira wg. egzemplarza z Sutton Hoo z końca VII w ?? ( co prawda ta konkretna jest anglosaska ale skandynawskie praktycznie wyglądają tak samo - mają może inne zdobienia )
"The Swedish finds are represented by two bridge-pieces: one of amber from Broa, Halla parish in Gotland, from the late 700's, and one of horn from Birka, 800's. These finds are the oldest evidence for stringed instruments in Scandinavia."
"Portions of 18 lyres have been found in Scandinavia and its colonies."
Tylko mam problem bo nie mogę nikogo znaleźć kto robi. Jedynie Mściwoja, ale ona nie odpowiada na wiadomości.
Technicznie jakbym się mocno uparła i poczytała to bym zrobiła sobie sama ( z pomocą rodziciela ). Tylko się boje jaki dźwięk uzyskam. No i w łapkach nigdy nie miałam więc trochę ciężko tak w ciemno robić...
Nasz znajomy Jawor z Draconii zajmowal sie muzykowaniem i mial gesle i lire, czy jakos takos to sie nazywalo. Nawet Gardowi pieknie szlo :-p jakis czas temu sprzedawal te instrumenty. Tylko z tego co pamietam bylo to bardzo drogie bo instrumenty te wytwarzal zawodowy ~ ludwisarz. Cena nie pamietam ale napewno ponad 1000 a wydaje sie mnie ze 1600. Jezeli chcesz to sie z nim skontaktuj na fb. Michal Jaworski ~ chyba. Na poczatek mozesz poprobowac na czyms a'la piszczalka lub fujarka sa pewnie tansze( mozna je zrobic samemu) jest latwiej ja transportowac no i latwiej na tym grac a ucho tez cieszy.
Napisałem do Jawora z pytaniem skąd brał i za ile.
Zdecydowanie polecam coś prostszego na początek. Pamiętam jak na imprezie w Mrówkach, podczas biesiady ktoś zdeptał Jaworowi "to coś czego nazwy nie znam" :/ Oj bolała ta strata.