
Musze naprawić buty. Nie powinno być to problemem, bo mi się tylko porwała nitka od przydeptywania pięt. Skóra (i dziurki w niej) jest cała, ale podniszczona, obtarta, twarda (trochę jak podeszwy po dłuższym czasie, tylko podeszwy często są robione z twardszej, wytrzymalszej skóry i aż tak nie dostają w kość). Pewnie lepiej by mi się ją zszyło, jakby trochę 'zmiękła'. I tu moje pytanie: znacie jakiś sposób na to (oczywiście oprócz wypadu do spa na kuracje odmładzające skórę)?