Na szczęście jakoś już dotarłam do domu bez nieprzyjemności (na szczęście luby na mnie poczekał i wróciliśmy razem taksówką- kochany jest).
Dziękuję wam wszystkim jeszcze raz za bardzo miłe spotkanie i powiem tyle (jak by to nie zabrzmiało): jestem bardzo szczęśliwa i pozytywnie nastawiona. Tak jak mówiliśmy za ok. 2 tyg. (sprawdzę sobie jeszcze dokładny termin) przychodzę na trening z kiecką do konsultacji. Zastanowię się też nad imieniem.
Co do Drohiczyna to deklaruję się na "TAK" mimo tego, że mam wtedy szkołę. W sumie mam prawo do dwóch nieobecności a szkoda taką okazję przepuścić. Z resztą i tak 3 miesiące będę musiała czekać (na pewno będę się niecierpliwić) a przecież jeśli chodzi o strój to mam już w miarę dobry start.
Mam nadzieję, że jeszcze się nie raz spotkamy i będzie można się lepiej z wami poznać i z każdym równie dużo pogadać. Dzisiaj się tematy wcale nie wyczerpały

... A ile dopiero jest do zrobienia razem
Dobra idę spać bo mnie tu już ktoś wciąga do łóżka...